Książka Polski hip hop posiada wiele twarzy udowadnia, że można pisać o kulturze hip hop nie językiem akademickim, ale językiem podwórkowym, który utrzymuje zamierzony, uliczny klimat docierając do wielu ludzi. Bezprecedensowy, specyficzny styl i uliczna forma przekazu jest głównym celem tej publikacji. Nie znajdziemy w niej wykręconych form gramatycznych, bajkowych metafor czy literackich porównań, bo hip hop tego nie potrzebuje.

Autorami książki Polski hip hop posiada wiele twarzy (wydanie drugie, rozszerzone) są Sadi i Graff. To dwóch pionierów polskiego hip hopu,którzy jako jedni z pierwszych zaczynali tworzyć tę subkulturę w Polsce już na początku lat 80., a następnie kontynuowali jej rozwój przez 20 lat. Publikacja została wydana przez Dziurawe Sample – „sklep z muzyką nadgryzioną zębem czasu”. Siłą tej książki jest potężna dawka niepublikowanej wcześniej wiedzy bez cenzury opartej na faktach, których nie ma w innych drukowanych tego typu źródłach, a nawet w internecie. To polska hiphopowa świadomość poruszająca, a zarazem wyjaśniająca wiele zagadnień związanych kulturą hip hop oraz jej elementami (breakdance, graffiti, rap, DJ-ing). Wiele osób w tej książce zderzy się z informacjami, o których wcześniej nie miało zielonego pojęcia.

Sadi&Graff: Reprezentowaliśmy hip hop w naszym kraju gdy po ulicach polskich miast jeździły czołgi, między godziną 20 a 6 obowiązywałagodzina milicyjna, graffiti jako sztuka nie miało racji bytu, a w renomowanych sklepach muzycznych personel nie miał pojęcia, co to jest rap. W czasach, kiedy większość obecnych polskich raperów, redaktorów muzycznych, hiphopowych celebrytów siedziała w piaskownicy z gilem wnosie, a w polskich mediach, które nie jeden raz informowały ludzi, że hip hop to jeden z elementów rapu (forma zdania zamierzona) powolizaczęły się pojawiać pierwsze przebłyski na temat kultury hip hop. 15 lat później gdy byliśmy już mężami i ojcami, można było kupić pierwszepolskie magazyny w pełni poświęcone tematyce hip hop. Może nie wszyscy pamiętają, ale Bogna Świątkowska została wówczas okrzykniętaprzez media boginią polskiego hip hopu. O czym tu mowa i kto dobrał słowa? Po upływie kolejnych 15 lat komercyjne media ogłosiły, że Wujek Samo Zło jest dinozaurem polskiego hip hopu. Takie informacje dotyczące tego samego grona osób było ciągle rozpowszechniane. Fajnie, ale opolskim środowisku hip hop jako całości nadal cisza. Pomimo naszej aktywności przez okres 20 lat oraz wkładu w fundamenty kultury hip hop w Polsce nigdy nie przyszło nam do głowy, aby określać samych siebie pionierami polskiego hip hopu, bo nie było to dla nas priorytetem.

 

Książkę można zamawiać tutaj: http://www.hiphopwpolsce.pl/zamow-ksiazke-3/