Jest to historia wykraczająca poza ramy tematyczne, o których zwykłem pisać. Nie ma tu spektakularnych akcji, splendoru, błysków fleszy czy niezaprzeczalnych zasług. Jest za to psychoza, śmierć, morderstwa i happy end. 

Caine One a właściwie Edward Glowaski, potomek polskich imigrantów to legendarny writer, jeden z prekursorów tak zwanego computer style, znanego dzisiaj jako Wild Style. Czym zasłynął? Artysta graffiti pierwszej generacji, zaczynał jeszcze w połowie lat 70-tych, wybierając najbardziej strzeżone yardy.  Zdecydowanie stylem wyprzedzał prace innych bomberów. Wielu to właśnie jemu przypisuje zbombienie pierwszego whole traina. Nie szedł na łatwiznę, nie taggował jedynie miejskich latarń, tylko brał udział w hardcorowym ‘sporcie’, który wielu przypłaciło życiem. Najbardziej aktywnie działał na siódmej lini metra wraz z kolegami “po fachu”: Mad 102, Flame i Tage dokonał przełomowego “napadu na yard”, w trakcie którego powstał The Freedom Train. Jedynaście jednocześnie zbombionych wagonów pociągu. 

Jednak informacje na ten temat można znaleźć wszędzie. Ja chciałem napisać o czymś zupełnie innym. Lata 70-te w NYC to nieciekawy czas ze względu na warunki socjalne, ekonomiczne, wzrost przestępczości. Istna miejska dżungla. 

W 1999 roku Spike Lee  w swoim świetnym filmie Summer of Sam obrazuje miejskie życie w Wielkim Jabłku, zagrożone atakami seryjnego mordercy Syna Sama, nazywanego też 44-ro kalibrowym mordercą. David Berkowitz to postać tajemnicza. Od najmłodszych lat doświadczał demonicznych ataków. Widok krwi oraz pastwienie nad zwierzętami sprawiało mu nieskrywaną przyjemność. Zastygał wtedy. Jakby zatapiał się w cudzym cierpieniu. Oczywiście kilkuletnia terapia psychologiczna nie przyniosła oczekiwanych efektów. Ochoczo ogląda horrory, w szczególności te z elementami satanizmu jak Rosemary’s Baby. Pochodził ze  średniozamożnej kochającej rodziny.  

Wdawał się w częste bójki, nie przepadał za towarzystwem ludzi, wręcz ich unikał. I to kuszące pragnienie ciemności. Osamotnienie i udręki nabierały na sile. Często w nocy czuł nagromadzenie demonicznej mocy. Wstawał wtedy i opuszczał swój pokój drogą ewakuacyjną. Snuł się po mieście. Oczywiście jego zastępczy rodzice, z którymi od dawna miał sporadyczny kontakt, nic o tym nie wiedzieli. 

Targany nerwicami, w głębokiej depresji wielokrotnie planował samobójstwo lub jak sam wspomina balansował na granicy życia i śmierci, krocząc po gzymsie bloku, czy kołysząc się przed nadciągającym wagonem metra. Wewnętrzny głos nie pozwalał mu zachować spokoju i dręczył myślami samobójczymi.

W wieku lat czternastu jego mama umiera na raka. Traci tym samym jedyne oparcie w życiu. Z ojcem, łączą go raczej zimne stosunki. Stał się jeszcze bardziej agresywny, zaś depresja częstokroć nie pozwalała mu opuszczać pokoju. Z chwilą osiągnięcia pełnoletności wstąpił do armii. Po odbyciu służby wojskowej, znalazł się sam pośród zgiełku wielkiego miasta. Wszyscy jego dawni znajomi albo założyli własne rodziny lub wyjechali. W 1975 “przypadkowo” napotyka człowieka, który wprowadza go w świat okultyzmu. 

W wieku 22-óch lat jest już zaangażowany w praktyki okultystyczne. Regularnie czyta Biblię Szatana, stosuje się do zaleceń Antona LaVey’a. Uczestniczy w rytuałach. Przechodzi przez granicę, z której nie ma już odwrotu. Zaczyna słyszeć głosy, ma wizje. Rzekomo demon miał przekazywać je przez psa sąsiada, labladora który wabił się Harvey. Jego właściciel to Sam Carr, od którego David wynajmował mieszkanie. Sąsiedzi będą narzekać na częste, całonocne ujadanie i szczekanie zwierzęcia. 

Miejsce zbrodni. Son of Sam często atakował ludzi w zaparkowanych w zacisznych miejscach samochodach.

Na kilka dni przed ostatnim zabójstwem, Berkovitz adresuje list do właściciela psa:

“Uprzejmie prosiłem, aby Pan uciszył swojego psa, ale moje prośby nic nie dały. Pies dalej hałasował cały dzień. Mówiłem jak to denerwuje moją rodzinę. Nie mamy ani chwili spokoju. Teraz już wiem jakim typem człowieka Pan jest. Jest Pan okrutny i samolubny. Żadnego współczucia dla innych. Moje życie jest zniszczone, panie Carr. Nie mam już nic do stracenia. Widzę teraz, że moja rodzina nie zazna spokoju dopóki z tym nie skończę.”

W wyniku wewnętrznych głosów nawołujących Davida do zbrodni, ginie sześcioro ludzi a siedmioro zostaje rannych. Morderstw dokonuje między rokiem 1976 a lipcem roku 1977. Zbrodni dokonuje w podobnym schemacie, na miejscu pozostała listy, skierowane do policji.

Kapitan Joseph Borelli był główną postacią w grupie, zajmującej się tzw. Operacją Omega, mającej ustalić tożsamość psychopatycznego mordercy. Berkowitz w swoich listach zwraca się do bezpośrednio do Joseph’a Borelli’ego:

“Drogi kapitanie Borrelli, Czuję się głęboko zraniony tym, że nazywa mnie Pan człowiekiem, który nienawidzi kobiet. Nie jestem taki. Ale jestem potworem. Jestem ‘Synem Sam’a’. Kiedy ojciec Sam za dużo wypił, stawał się zły. Bił swoją rodzinę. Czasami wiązał mnie na tyłach domu. Innym razem zamykał mnie w garażu. Sam uwielbiał pić krew. (…) Czułem się jak jakiś odmieniec. Zamknięty w swoim świecie i zaprogramowany by zabijać. Żeby mnie powstrzymać musicie mnie zabić. Wiadomość dla policji: Jak chcecie mnie złapać musicie mnie postrzelić, a potem możecie mnie zabić. Inaczej ja pozabijam was. (…) Uwielbiam polować. Chodzić po ulicach w poszukiwaniu jakiegoś świeżego mięsa. Kobiety z Queens są najpiękniejsze ze wszystkich. To pewnie przez te ilości wody, które piją. Żyję, aby polować. Krew dla tatusia. Panie Borrelli, ja nie chcę już zabijać. Robię to, bo muszę. Dla honoru mojego ojca. Do mieszkańców Queens: Kocham Was ludzie. Życzę Wam wesołych Świąt Wielkanocnych. Niech Bóg Wam wszystkim błogosławi, w tym życiu i następnym.”

10 sierpnia 1977 zostaje zatrzymany przez policję, trafia do aresztu gdzie spotyka Eddie Glowaskiego. 

David i Eddie byli umieszczeni w oddzielnych celach, w których oczekiwali na badania psychiatryczne. David znajdował się on pod całodobową obserwacją, mającą uchronić go przed potencjalną próbą samobójczą. Eddie przebywał w trzyosobowej celi, kilka metrów od seryjnego zabójcy. Strażnicy prawie każdorazowo pozwalali rozmawiać obu zatrzymanym.

Okazało się, że spotkał kolegę “po fachu”. Eddie został zatrzymany za kradzież ludzkich szczątków z cmentarza. Miały one być wykorzystane w obrzędzie satanistycznym. Eddie przyznał, że oddaje kult Szatanowi. Miał około 19-stu lat. David zapamiętał go jako wysokiego młodzieńca o dziecięcej, bladej twarzy i blond włosach. 

“Nie pasował do więzienia. Myślę, że poszukiwał w swoim życiu wzorca ojcowskiego” – David Berkowitz.

Po około dwumiesięcznej obserwacji psychiatrycznej, Eddie został skierowany do więzienia Riker Island, gdzie oczekiwał na rozprawę sądową. Prawdopodobnie przyznał się do winy i został skazany na karę pozbawienia wolności. 

Kilka lat później, odsiadując już prawomocny wyrok dożywotniego pozbawienia wolności, przeglądając New York Timesa, David natknął się na krótki artykuł o śmierci 24-letniego mężczyzny, który zginął w trakcie włamania do domu. W tym czasie był już rozpoznawalnym artystą, a jego prace upiększały ściany w galeriach sztuki na Manhattanie. 

W roku 1978 David Berkowitz za popełnione przestępstwa został skazany na 365 lat lat więzienia z możliwością przedterminowego zwolnienia (sic!). Automatycznie został umieszczony w “izolatce” a następnie w szpitalu psychiatrycznym. Uznano go za chwilowo niepoczytalnego. Wielokrotnie zmieniał “miejsca zamieszkania”, włącznie z niesławnym więzieniem Attica. Pierwsze dziesięć lat za kratami to walka o przetrwanie, ciągłe bójki i uczucie zagrożenia. W 1979 współwięzień rozciąć mu cały kark. Rana byłą na tyle poważna, że lekarze nie dawali musz szans na przeżycie, określać jego powrót do normalnych funkcji życiowych, jako cud. 

“Po dziesięciu latach mojej odsiadki, przygnębiony i pozbawiony nadziei, inny współwięzień podszedł do mnie na spacerniaku. Była zimowa noc. Przedstawił siebie i zaczął mówił, że Jezus Chrystus kocha mnie i pragnie mi wybaczyć. Wyśmiałem go, bo nie przypuszczałem, by Bóg kiedykolwiek mi wybaczy, lub chciałby dla mnie zrobić cokolwiek.”

Jednak Rick, bo tak miał na imię nie odpuszczał. Po jakimś czasie zostali przyjaciółmi. Wspólnie spacerowali. Rick opowiadał o sobie i o tym jak Bóg przemienił jego serce.

“One night, I was reading Psalm 34. I came upon the 6th verse,
which says, “This poor man cried and the Lord heard him, and
saved him from all his troubles.” It was at that moment, in
1987, that I began to pour out my heart to God. Everything
seemed to hit me at once. The guilt from what I did….the
disgust at what I had become…late that night in my cold cell,
I got down on my knees and began to cry to Jesus Christ.

I told Him that I was sick and tired of doing evil. I asked
Jesus to forgive me for all my sins. I spent a good while on
my knees praying to Him. When I got up it felt as if a very
heavy but invisible chain that had been around me for so many
years was broken. A peace flooded over me. I did not
understand what was happening. But in my heart I just knew that
my life, somehow, was going to be different.” 

Zaczął pracować jako pomocnik więziennego kapelana. Wielokrotnie pojawiał się w programach telewizyjnych, gdzie przestrzegał przed niebezpieczeństwem okultyzmu. Rok temu już po raz piętnasty odmówił zwolnienia warunkowego. Jest świadom popełnionych czynów i okrucieństwa, jakie zesłał na ofiary i członków ich rodzin. Mimo niezrozumiałego systemu sprawiedliwości, dobrowolnie postanowił spędzić resztę życia za murami więzienia, gdzie do dnia dzisiejszego głosi swoje świadectwo oraz udziela pomocy psychologicznej innym osadzonym.

 

Źródła:

1.www1.cbn.com/700club/son-sam-becomes-son-2.www.subwayoutlaws.com/Outlines/outlines%202.htmhttp://forgivenforlife.net.tripod.com/id11.
3. killer.radom.net/~sermord/New/zbrodnia.php-dzial=mordercy&dane=BerkowitzDavid.
4. crampedquartersoc.blogspot.com/2011/07/son-of-style-son-of-sam.html

 

Historia jego zmiany jest fascynująca. Na myśl przychodzi mi również sprawa Nicky Cruza. Nie jestem w stanie jednak zrozumieć czym argumentował się sąd skazując na karę śmierci Tookiego. Lider Cripsów po niejasnej rozprawie sądowej, został skazany na na karę śmierci. W celi przeszedł głęboką przemianę, przyjął Islam. Doprowadził do pojednania dwóch zwaśnionych ulicznych gangów Cripsów i Bloodsów. Jako skazaniec, potencjalnie niebezpieczny morderca (sprawa zabójstw nie jest wyjaśniona, istnieje wiele nieścisłości, pozwalających twierdzić, że Tooki stał się ofiarą systemu), za swoją działalność społeczną został kilkukrotnie nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Jako autor książek dla dzieci, został również zgłoszony do Literackiej Nagrody Nobla. Mimo ogromnego sprzeciwu środowisk medialnych, kara śmierci poprzez wstrzyknięcie trucizny została wykonana 13.12.2005 roku decyzją ówczesnego gubernatora Arnolda Schwarzenegger’a. 

Jako dygresja do zaistniałej sytuacji należy dodać sprawę Alberta Woodfox’a, aktywisty Czarnych Panter, który spędził w izolatce 43 lata (sic!). Jest to najdłuższy tego typu wyrok w historii amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Rok temu sąd uznał, że został niewinnie skazany za morderstwo. 

W amerykańskich więzieniach znajduję się 2,400,000 osadzonych. Według organizacji Innocence Project aż 120,000 zostało niesłusznie skazanych.